Rajd 360 Stopni - Szklarska Poręba (quasi live)

Przerywamy milczenie, choć posiadacze fejsbuka wiedzą, że tam się aż gotuje od niusów z trasy Rajdu 360 Stopni. Ten bowiem zaczął się dziś punktualnie o godzinie 10.00 w centralnym punkcie Szklarskiej - na Skwerze Radiowej Trójki. Miejsce zacne, rozgłośnia takoż. Na trasę ruszyło dziewięć zespołów i od samego początku rywalizacja była pasjonująca. Zachęcamy do odświeżania tego posta, gdyż będziemy w niego wlewać informacje nadciągające pośrednio i bezpośrednio (kombinacja przycisków Ctrl F5, albo japkoR dla makbukowiczów).

Na początek zachęcamy do odwiedzenia naszego fejzbuka. Grupa jest otwarta, można do niej bezproblemowo zajrzeć nawet niebędąc fejzbukowiczem. 

OTO LINKA DO NASZEGO FEJSBUKA
(WYSTARCZY NADUSIĆ MYSZ NA NAPISIE)

Wczesnym popołudniem odezwał się Igor, który dyrektoruje przedsięwzięciu z wrodzoną klasą. Opowiedział o swoim wrednym przyzwyczajeniu, które nolens volens wejszło już do 360-stopniowej tradycji rajdowej. Otóż zanim ekipy ruszą na prolog (krótki bieg na orientację) poprzedzający start właściwych zmagań, otrzymują do wykonania łamigłówkę. Bynajmniej nie chodzi tu o jakąś ekwilibrystykę zaawansowaną w sensie wygibasów cielesnych, ale wręcz przeciwnie. Trzeba dokonać bowiem wygibasa intelektualnego i rozwiązać zagadkę. Nie podajemy jeszcze szczegółów, bo podobne zadanie czeka jutro trasę krótką. Najszybciej z zadaniem uporała się ekipa team360/Rajd Konwalii/FelizFactory z Magdą Gruziel na czele. Magda znana jest z tego, że gdy diabeł nie może tam Magdę pośle, szczególnie kiedy chodzi właśnie o myślenie logiczne. To właśnie Magda i spółka ruszyli pierwsi na trasę. Tuż za nimi Szwedzi spod szyldu Stockholm Adventure Team. Nie będziemy piętnować tych co najwolniej liczyli, ale powiemy tylko tyle, że szybko odzyskali rezon i najszybsi okazali się po prologu. 

Zapraszamy do reklamy

Ponieważ czas szybko ucieka i niektórym może się on w majówkowe grylowanie nieco skrócić, przypominamy, że za dwa tygodnie spotykamy się w Gliwicach na dorocznym Rajdzie Miejskim Gliwice. 100 km po mieście w dwa dni w duetach. Miód malina. Szczegóły TUTAJ

Prolog wielce przyjemny, rowery i kajaki

Prolog wielce przyjemny o pewnej dozie wredności charakterystycznej dla Rajdów i innych aktywności sygnowanych 360 Stopni. Siedem kilometrów truchtania po Szklarskiej Porębie. Znów bez szczegółów, gdyż niektóre detale mogą się pokrywać, ale nie muszą, z trasami krótszymi. Najszybsi po zadaniu+prologu byli Eventyr Team. Po biegu na orientację na zawodników czekał pierwszy etap rowerowy. 44 km. Potem kajaki - 28 km i marszobieg 48 km. Pierwsi na kajaki dojechali na rowerach Czesi (SCAR OpavaNet/Nutrend). 

Dla porządku podaję numery teamów z listy startowej:

1. AR Poznań Mix Team
2. Team 360/Rajd Konwalii/Feliz Factory
3. Team 360
4. Rajd Konwalii TEAM
5. AR Poznań Mix Team
6. SCAR OpavaNet/Nutrend
7. AR Poznań On-Sight &Rajd Konwalii 
8. Eventyr Team 
9. Stockholm Adventure Team 

A teraz upragniona, uzupełniana aż do skutku kolejność pokajakowa:

6 - godz. 17:30
8 - godz. 17:47
4 - godz. 17:53
7 - godz. 18:15

 

Rewiry zaklęte

Tak, tak, moi drodzy. Te rejony, w których przyszło znosić obecnie rajdową niedolę uczestnikom Rajdu 360 Stopni znamy i lubimy. Ścigaliśmy się tutaj po wielokroć sami i dlatego wracamy tutaj w charakterze organizatorów zwanych też orgami (przed posiłkiem) lub ogrami (w trakcie i po). Organizowaliśmy już tutaj zawody w czerwcu 2010 roku, czyli niespełna sześć lat temu. Zima wtedy nie zaskoczyła drogowców, ale powódź sparaliżowała pół kraju. Miało to dla nas odczuwalne skutki. Po pierwsze odbiło się na frekwencji, a po drugie na wysokim poziomie Bobra. Z bobrami przygód miewamy wiele i zbytnio wybredni nie jesteśmy wcale, lecz tamten Bóbr dał się zapamiętać solidnie. Kto nie doświadczył tego na własnej skórze, ani nie zaznał opowieści uczestników, niech zda się na nasze relacje barwnym językiem pisane przed sześciu laty prosto z pola bitwy. Można je znaleźć TUTAJ.

Wracając do teraźniejszości zachęcamy do kuknięcie sokolim okiem na schemat trasy długiej:

cdn